ZBIG

Imię i nazwisko
ZBIG
Lokalizacja
Jura krakowsko-częstochowska, POLSKA
WWW

Co jest najważniejsze w życiu? Życie, samo w sobie.

  • Czwartek, 3 grudnia 2009

    • 06:45

      Nowy dzień się zaczyna. Cieszmy się, nie martwmy ;-)

  • Środa, 2 grudnia 2009

    • 00:13

      "Lalki" - niesamowity film. O czymże może być ten film? O miłości.

      default picture
  • Czwartek, 26 listopada 2009

    • 20:03

      Herbata Yunan o 20:00. Nieodparta siła przyzwyczajenia;-)

  • Sobota, 21 listopada 2009

    • 15:37

      Wieś Podlesice nie konkuruje jeszcze z Wąchockiem.

    • 15:37

      We wsi Podlesice stoły w knajpie ustawione jak ławki w pociągu. Jeden gość właśnie jedzie z piwem przy stole.

    • 15:34

      We wsi Podlesice mają normalne ceny, takie jak w Wierzynku.

    • 15:34

      We wsi Podlesice schabowy serwują na deserowych talerzykach.

    • 15:33

      We wsi Podlesice surówkę podają w czarkach do herbaty.

    • 15:32

      We wsi Podlesice, na kominku stoją dwa białe afrykańskie słonie.

  • Środa, 18 listopada 2009

    • 16:44

      Afganki coraz częściej się podpalają - twierdzi jakiś głupek któremu w imaginacji kaktus rośnie - wyłączam to wszystko ;-)

    • 16:43

      2012 i koniec świata to kłamstwo - powiedział jakiś nieopierzony kurczak z włosem poślinionym kurzym białkiem i najeżonym jak tchórz (takie zwierzątko).

  • Wtorek, 17 listopada 2009

    • 16:29

      Nie zupełnie - pomyśleć o życiu zaczynając ... od zrobienia herbaty Yunan. To może zacznę ją robić należycie ;-)

    • 16:27

      Wtorek: jest dzisiaj. To wiem. Refleksja o słabym refleksie: nie pamiętam już w którym tygodniu - tym co był, co jest, czy co będzie.

    • 16:25

      Życie: trzeba zaczynać od początku. Wniosek: przynajmniej raz w roku na początku roku.

    • 16:24

      Banał: czas biegnie szybko. Abstrakcja: nie ma powodu rezygnować ze spokoju.

  • Niedziela, 15 listopada 2009

    • 18:49

      Myśl o tym wszystkim, o czym nie możesz pomyśleć, gdy pędzisz.

    • 18:25

      Za frico. Można obejrzeć największe perły. Dziś "Kamienny łeb". Znakomity. Festiwal Sputnik nad Warszawą. Jest tutaj - www.iplex.pl. Jestem pod wrażeniem.

  • Sobota, 14 listopada 2009

    • 23:36

      4 pory miłości - najdziwniejszy jak dotąd rosyjski film skończyłem oglądać przed chwilą. Polecam stanowczo obejrzeć.

    • 23:35

      O rany może również powstać w wyniku uścisku;-)

    • 12:14

      To prawda, że trzy godzinna wieczorna rozmowa nie może się skończyć.

    • 12:13

      Rzacają kromki dla tego łabędzia co zawsze. Ale on nie je bo ma kołnierz ortopedyczny.

    • 12:12

      Koniec z rowerem. Teraz tequila z soloną cytryną.

    • 12:11

      A za rowerem ciągną się czasem stare koszmary. Jak to babie lato na niebie.

    • 12:11

      Jakiś film skończył się przed drugą. To Dworzec dla dwojga. Ale film był tylko dla mnie.

    • 12:09

      Jakieś smugi ciągną się po bladym niebie. Niemożliwe, że to babie lato.

    • 12:08

      Chyba nie spałem tej nocy. Nie wiem czy spałem.

  • Środa, 11 listopada 2009

    • 09:58

      Odpływam wielkim autem z magiczną trójką w środku ;-)

    • 08:13

      Samochód będzie sie przebijał przez tę mglistą wodę - rower wykluczony ;-(

    • 08:11

      Jak tu pojechać zobaczyć łąbędzia i kaczęta. W takie błoto i w takie mokro.

    • 08:10

      Nie mam pewności, czy wstał już dzień niepodległości ;-) Może to tylko szarość zorzy polarnej.

    • 08:09

      Kawa z miodem. Intrygujące. (...bo nie ma cukru...;-)

    • 08:07

      Kto pierwszy odkrył, że świat rano wygląda zupełnie inaczej niż wczoraj. To nie może być ten sam świat, ta ciepła słota.

  • Niedziela, 8 listopada 2009

    • 21:52

      Na spokojnej tafli znajomego stawu nowy gość - Łabędź Wspaniały. A brakującej kaczuszki znów nie było.

    • 21:51

      Nie chciałem niepokoić szarej bażancicy, która uciekła w panicznym popłochu gubiąc pióra, pół metra od mojego roweru. Przepraszam bardzo!

    • 21:48

      Na rowerze, tysiące myśli przelatują przez głowę podczas szaleńczej jazdy. Trzeba je szybko zapisywać. One potem uciekają.

    • 21:45

      Na skraju lasu, na pieńku siedzi stary człowiek paląc papierosa, a obok niego, oparty o drzewo stoi koślawy rower pamiętający czasy młodości.

  • Sobota, 7 listopada 2009

    • 16:05

      Przy ścieżce rowerowej nad stawem, wygrzewało się stado kaczuszek. Odleciały, gdy byłem już blisko. Brakowało jednej ;-)

  • Piątek, 6 listopada 2009

    • 22:00

      Jeśli tak dalej pójdzie z tą pogodą, to jutro pojadę na rowerze w pola, lasy, pagórki i doliny godzinami. M. będzie się uczyć czegoś nowego. Jak każdy zresztą.

    • 21:56

      Coś niesłychanego - to ja zwykle robiłem zdjęcie, a tu dziś w sposób nieodparty zrobiono mi zdjęcie. Oczywiście w porze robienia zdjęć.

    • 21:54

      Jak to w filmie bywa - ci co mieli przyjść, nie przyszli. Przyszli za to inni, jeszcze silniejsi i zmienili scenariusz na jeszcze lepszy.

    • 21:53

      Do szybu Wilson wjechało wieczorem pieczone prosię. W związku z fotografią rodziny Niesporków. No i tłum to prosię zaraz zabarykadował ;-)

    • 21:50

      Diabeł wszedł mi do głowy i przepołowił mi głowę na dwie połowy - wielki napis, czarną farbą, na ceglanym murze w Nikiszowcu, widziany dziś wieczorem.

  • Czwartek, 5 listopada 2009

    • 22:20

      Blip jest cierpliwy. Podobnie jak papier był kiedyś. Lecz papier był porządniejszy. Bo blip zżera niekiedy swoje porcje. A papier zwykł był nie zżerać.

    • 22:17

      Kontynuując. Duchy Signe nie lubią jabłek. W związku z tym jabłka są bezpieczne w kuchni. Do czasu. Który kiedyś przyjdzie.

    • 22:15

      Signe ma duchy w kuchni. Ale Signe ma fajnie. Nie każdy może mieć duchy w kuchni. Wyłączając Signe.

    • 22:13

      Czymś jest rozdwojenie jaźni. Niekoniecznie zaraz schizofrenią. Może być czymś zacznie mniejszym.

    • 22:11

      Ale zegary teraz nie mówią prawdy, jak kiedyś. Jest po dwudziestej trzeciej - mówią gwiazdy. Wierzę gwiazdom.

    • 22:08

      Po dwudziestej drugiej. To się dopiero zaczyna magia dnia.

  • Wtorek, 3 listopada 2009

    • 19:38

      Ten księżyc co wysłałem przed chwilą jest wczorajszy. Dzisiaj już takiego nie ma. Dziś już nic nie jest takie samo jak wczoraj. Tym bardziej księżyc.

    • 19:36

      Nie sposób zaprzeczać. Nie sposób się spierać. Księżyc nie jest zwyczajnym księżycem z bajki o tych co go ukradli. On ma w sobie siłę przyciągania.

      default picture